swiss airlinesLinie lotnicze SWISS w najbliższej przyszłości (2016 rok) mają odebrać nowe maszyny typu Boeing 777-300ER. Jak na razie przewoźnik obsługuje przede wszystkim głównie Airbusy A330-300, A340-300, A320. Zakup sześciu Boeingów ma zastąpić stare samoloty marki Airbus A340.

swiss airlinesProblemem linii lotniczych SWISS jest obecnie brak porozumienia w sprawie wynagrodzenia pracowników. Załoga europejskiego oddziału przewoźnika ma uczestniczyć w rejsach nowo zakupionych samolotów. Na chwilę obecną nie udało się jednak uzyskać kompromisu z reprezentantem pracowników szwajcarskich linii. Związek zawodowy Aeropers twierdzi, że zaproponowany przez władze pomysł działa na szkodę wszystkich pracowników SWISS International Airlines, wspiera natomiast europejską załogę. W jaki sposób? Mianowicie porozumienie dotyczyło zrealizowania wspólnego układu zbiorowego pracy łączącego oba oddziały SWISS-a. Linia lotnicza jednak zamierza zmniejszyć flotę (pomysł dotyczyć będzie Airbusów A319 i A320) co spowoduje ogólne pogorszenie sytuacji załogi SWISS International Airlines. Europejska załoga szwajcarskich linii obsługuje już natomiast maszyny typu Avro RJ100, a teraz linia zamierza również im przydzielić użytkowanie nowych Boeingów.

Bieżący układ SWISS Europen Airlines wygasa już w tym roku, przeciwna strona ma natomiast zagwarantowane porozumienie do 2016 roku. Związek zawodowy IPG, która działa jako reprezentant europejskiej strony już zgodziła się na przyjęcie nowego pomysłu władz linii lotniczych. Zawarcie ugody jedynie z IPG doprowadziłoby jednak do licznych protestów oraz ogólnego niezadowolenia i konfliktów pracowników. Aeropers wyraził już w swoją aprobatę w kilku kwestiach między innymi: promocji pilotów oraz użytkowanie nowej bazy w Genewie. Sprzeciw padł jednak przeciwko cięciu kosztów, wydłużeniom godzin pracy czy skrócenie urlopów pracowników SWISS International Airlines. Henning Hoffmann dyrektor Aeropers porównał nowo tworzony system do niemieckiego, i stwierdził, że nie sprawdzi się on w tamtejszych warunkach. Hoffman uważa, że menadżerowie spółki nie rozumieją swoich pracowników. Linia lotnicza ma nadzieję, że problem ten zostanie jednak jak najszybciej rozwiązany i SWISS wróci do dawnego funkcjonowania.

Na dachu centrum koncertowego Queen Elizabeth Hall w Southbank Centre w Londynie zacumowała niezwykła łódź projektu David Kohn Architects we współpracy z Fioną Banner. Łódź jest dwuosobowym hotelem zwanym Room for London, który uroczyście został otwarty na początku stycznia.

Queen Elizabeth Hall

Ten nietuzinkowy hotel pomieścić może jedynie dwie osoby, na dachu Queen Elizabeth pozostanie do końca bieżącego roku, W kolejnych latach łódź wznowi swoją podróż i z pewnością znajdzie miejsce w innych ważnych regionach stolicy.

Ta artystyczna instalacja powstała na zlecenie Living Architecture i Artangel, są to organizacje, których celem jest połączenie turystyki oraz doświadczenia nowoczesnej architektury, promujących współczesnych artystów. Dolne i górne pokłady hotelu pozwalają podziwiać niezwykłe widoki, zarówno w ciągu dnia jak i w nocy. Na wyciągnięcie ręki jest panorama Londynu, która rozciąga się od Big Bena aż do katedry Świętego Pawła. Jego wnętrza również nie powstydzili by się najwięksi tradycyjni hotelarze. Małe wnętrze wyłożone jest drewnem, na środku stoi ośmiokątny stół, ponadto apartament wyposażony jest w kuchnię, jadalnię, łazienkę i małą biblioteczkę.

Projekt wybrany został spośród 500 zgłoszonych propozycji. Inspiracją dla firmy David Kohn Architects oraz artystki Fiony Banner była powieść Josepha Conrada „Jądro ciemności” hotel sprawia wrażenie łodzi wyrzuconej na brzeg Tamizy. Goście, którzy będą przebywali w hotelu proszeni są o uzupełnianie dziennika pokładowego, na temat swoich doświadczeń i refleksji z pobytu w wyjątkowym hotelu.

Pierwsza partia noclegów od lutego do końca czerwca rozeszła się jak świeże bułeczki, wszystkie terminy zostały zarezerwowane zaraz po otwarciu rezerwacji we wrześniu. 19 stycznia uruchomiono rezerwację na drugą połowę roku, efekt był podobny, noclegi od lipca do grudnia są wysprzedane. Aby w hotelu mogło przenocować jak najwięcej osób, które chcą maksymalnie zaspokoić swoje potrzeby estetyki, inspiracji wyobraźni, właściciele hotelu założyli, że goście mogą spędzić w Room for London tylko jedną dobę. Rok 2012 wypełniony po brzegi, doba w cenie 120 funtów za noc dwóch osób to niezbyt wygórowana kwota, jeśli ktoś z was jest chętny być może załapie się na nową jego miejscówkę w r. 2013.

X